O szkole

„Głos szkoły”. Gdańsk nr 4 (6), 20 kwietnia 1984 r. Wydawnictwo Grupy Młodzieży Niezależnej „Kierunki”.

===========================================================================================

Próby zreformowania szkoły, przekształcenia jej z narzędzia propagandy w miejscie, gdzie człowiek może rozwijać swoją osobowość – podejmowano wielokrotnie. Najbardziej znaną icjiatywą w tym kierunku jest zapoczątkowany w I poł. naszego stulecia, związany z anarchizmem, ruch wolnych szkół; stworzony przezeń model nowoczesnej pedagogiki jest do dziś twórczo kontynuowany we Francji, Hiszpanii i Ameryce Łacińskiej.
W Polsce nie było na ogół warunków umożliwiających tego typu reformy. Pod rozbiorami i w okresie tzw. Polski Ludowej szkoła służyła wynarodowieniu Polaków, rozwijaniu miłości i lojalności w stosunku do narzuconej władzy – walka toczyła się nie o niezależn[o]ść szkoły, lecz o to, by służyła ona „naszej” propagandzie (naszej – znaczy polskiej, a ostatnio katolickiej – vide: walka o krzyże). W okresie okupacji, gdy szkolnictwo przestało praktycznie istnieć, pojawiło się tajne nauczanie. Syntezą obu tych kierunków były działające w latach 70tych TKN i koła samokształćeniowe (będące z założenia „odtrutką” na treści oficjalnie w szkole wykładane).
Jednak nawet najlepsza szkoła będzie zawsze gorsza od samokształcenia. Szkoła bowiem słuzy swemu mecenasowi (który szkołę organizuje i finansuje), samokształcenie służy tylko nam. Jak je organizować? Nic trudnego. Potrzebnych jest kilku ludzi. Przed „kursem” określamy jego temat, aby wszyscy mogli się przygotować. „Kurs” powinien rozpocząć się od ogólnego wprowadzenia w temat, będącego podstawą do właściwej części „kursu” i dyskusji. Ten sposób uczenia się ma dwie bardzo ważne zalety: 1. pozwala spojrzeć na problem z różnych punktów widzenia, 2. wiedzę zdobywa się w sposób aktywny, dzięki czemu nie jest nam obca (tak jak ma to miejsce w szkole). Również z materiałami nie powinno być problemów – nie musi to być od razu „bibuła” – biblioteki pełne są wartościowych książek. Jedyna rzecz, której do samokształcenia potrzeba naprawdę, to chęć. Niestety, jej brakuje najczęściej.

Di:da

Reklamy