Moja szkoła cz. 2

Moja szkoła cz. 2

„Szkoła. Dwutygodnik uczniowski” nr 8/34 dn. 15-30 kwietnia 1987 r., Wrocław, Federacja Młodzieży Walczącej – Międzyszkolny Komitet Oporu

===================================================================================

EZN. Dyr. Szydłowski jako były UBek ma do dziś chody na Muzealnej. Interesujące sa np. jego powiązania z płk. Lejcewiczem oraz z panem Grzegorzem (nazwiska nie ustaliliśmy) oficjalnym opiekunem EZN z ramienia WUSW. Na marginesie warto dodać, że każda szkoła ma swojego „opiekuna” z tej „placówki opiekuńczej”. Nie ma też właściwie tygodnia, żeby w szkole nie pojawił się jakiś funkcjonariusz. Istotną inwazję szkoła przeżywała 16.12 ubr. kiedy to paru panów zbierało ulotki na terenie szkoły.
W szkole panuje drażliwa atmosfera. Uczniowie, a przede wszystkim nauczyciele są zastraszeni. Nie ma żadnej tolerancji dla osób wierzących. Jedna z sekretarek nosząca krzyżyk na łańcuszku otrzymała ustną uwagę „w szkole nie musi się pani aż tak afiszować”. Po zabójstwie ks. Jerzego [sic!] Popiełuszko dyr. zabawiał się w cenzora. W jednej z audycji nagrywanych przez uczniów znajdował się wiersz wydany oficjalnie, a jeden z fragmentów tego wiersza brzmiał: „żołnierz, który uderzył księdza w twarz”. Na kilka minut przed nadaniem audycji dyrektor nakazał wyciąć dany wiersz, audycję zmiksowano i puszczono przez radiowęzeł. Natomiast w poprzednich latach przed każdą milczącą przerwą w dn. 13.12 ur[zą]dzał obchód po klasach, uświadamiając młodzież „…nie zajmujcie się tym, politykę z [os]tawcie dorosłym. To kręgi kościelne i klerykalne podtrzymują działalność ekstremy i [gar]stki prowokatorów wykorzystując was do sw[o]ich celów. Grupy oazowe zrzeszają nielegalnie działającą młodzież, ja tego tutaj tolerować nie będę!”.
Jeżeli chodzi o innych nauczycieli to należy przytoczyć nazwisko dyr. ds. tech. Z. Kolano oraz prof. Misterka, ideowych i wi[e]rzących z powołania i zamiłowania w komunizm. Reszta nauczycieli jest zastraszona, jeżeli należy do partii to tylko dlatego, że zostali zmuszeni. Tylko nielicznym udało się zachować swoją godność.
Ludzie terroryzowani przez pare lat zd[ą]żyli sie już przyzwyczaić. Trzeba dużo, naprawdę dużo wysiłku, żeby ich wyrwać z tego l[e]targu i otępienia. Jest jednak nadzieja. Sam[a] widziałam jak pierwszoklasiści wydzierali sobie broszury „Witamy w komunistycznj szkole” i ulotki. Myślę jednak, że trzeba postawic właśnie na nich, póki nie opanowało ich jeszcze uczucie lęku i beznadziejności w szkołę o innym obliczu niż obecna.

JOLKA

Reklamy

Czy w Modzelu będzie cenzura?

Piepsz. Pismo naczelnego komitetu organu Ministerstwa Bredni do spraw Bzdur Nonsensu

Czasopismo wychodziło w latach 1989-1991 na terenie XLIX im. Z. Modzelewskiego (później J. Goethego)

Redakcja:
Jan Weryński
Andrzej Wawrzyniak