ach, szkoła

Jak przetrwać szkołę podstawową? – oto jest pytanie. Może czytając mojego bloga? 😉

Reklamy

Szkoła, do której chodzimy

„Być albo nie być. Niezależne pismo III LO im. Adama Mickiewicza”. Nr 5 z dn. 17 listopada 1986 r.

=======================================================================================

Szkoła do której chodzisz, jest miejscem, w którym spędzasz ogromną część swego czasu, ma ona na ciebie wpływ, czy tego chcesz, czy nie. Nikt nie potrafi sie przed nim obronić. Do ciebie należy decyzja – poddasz mu się lub nie. Spotykasz w niej wielu ludzi-nauczycieli i kolegów, są wśród nich tacy, których lubisz, są osoby obojętne ci i są tacy, którzy cię niszczą. Nie będę tu pisać o tym, że polska szkoła jest komunistyczna, że nauczyciele są czerwoni. O tym, że nie przepadasz za chodzeniem do niej stanowi przecież nie tylko to, że ci każą iść na pochód, że pakują ci przemoca do głowy rzeczy obce twojemu myśleniu. Potrafisz się przed tym bronić, ale jest coś jeszcze. Szkoła zabija nasza osobowość. Każdy z twoich kolegów jest inny, ty też, a poddaje się nas wszystkich jednemu systemowi oceniania, nie występuje przeciw niemu, bo byłoby to absurdalne. Jednak chyba zdajesz sobie sprawę, że służy on do wartościowania twojej wiedzy i tylko wiedzy, tymczasem my uczniowie w momencie wejścia do budynku szkoły jesteśmy już podzieleni na niedostatecznych, dostatecznych, dobrych i bardzo dobrych.
Siedzisz w tej szkole sześć czy siedem godzin, wychodzisz i co? Jesteś wolny? O nie! Troskliwie zadano ci odpowiednią partię materiału i znów parę godzin nauki przed tobą. W ten sposób twoja szkoła ma kontrolę nad prawie całym dniem.
Od czasu do czasu chciałbyś gdzieś wyjechać z rodzicami, musisz się zwolnić. Nagle pojawiają się problemy, bowiem w niektórych szkołach rodzice mogą usprawiedliwić ograniczoną ilość dni, za każdym razem tylko po jednym. Nasi rodzice nie mają już więc wpływu nie tylko na to, czego się uczymy, ale muszę również stwierdzić, że odebrano im w jakimś sensie swobodę życia rodzinnego.
Trudno jest się przed tym, trudno nie wpaść w kołowrót trzech „Z” i pogoni za stopniami. Życzę ci, żebyś się przed tym ustrzegł, żebyś nie zrezygnował ze swojej osobowości i indywidualności, stawiaj na siebie.

Urszula


Seryjny wagarowicz

„nie powinnam chodzić do tej szkoły, juz w tamtym roku wiedziałam, że nie daję rady. zamiast zmienić szkołe dalej brnę w to wszystko.” TUTAJ.


Przyłapali mnie na ściąganiu

„Miałam z tego powodu trzy ochrzany: od rodziców, od kolegi, od którego zrzynałam, i od nauczyciela. Przysięgam wam, to mnie nauczyło, aby więcej tak nie robić.” TUTAJ.


Zalecany, wzorcowy rozkład zajęć w miesiącach wrzesień-maj, przetestowany przez pewną mieszkankę województwa stołecznego, Joannę D.

Wydarzenia nr 51, z dn. 26 kwietnia 1995 roku, s.3:

Zalecany, wzorcowy rozkład zajęć w miesiącach wrzesień-maj, przetestowany przez pewną mieszkankę województwa stołecznego, Joannę D. to:

5.00 Pobudka, rozruch poranny

5.05-7.25 Powtarzanie materiału z zakresu szkoły średniej

7.00-7.30 Droga do szkoły (w drodze kończymy powtarzać to, czego nie zdążyliśmy powtórzyć rano).

7.50-8.00 Przygotowanie do zajęć szkolnych

16.05-16.35 Powrót do domu (powtarzanie lekcji w autobusie linii nr…)

16.40-16.45 Obiad (są specjalne stojaczki, które pozwalają czytać bez użycia rąk)

16.45-16.50 Poobiednia sjesta

16.50-21.00 Powtarzanie tego, co się powtarzało rano

21.05-21.10 Lekka kolacja połączona z refleksją na temat matury

21.10-1.00 Wieczorna porcja nauki (utrwalanie materiału powtarzanego przed kolacją)

1.05 Umycie ząbków, połknięcie pigułki nasennej

1.10-5.00 Krótki acz treściwy sen o egzaminie dojrzałości

Dom&Nietzche’k