Oświaty kaganiec

„Szkoła. Dwutygodnik uczniowski” nr 7/33 dn. 15-31 marca 1987 r., Wrocław, Federacja Młodzieży Walczącej – Międzyszkolny Komitet Oporu

==================================================================================

Niniejszym artykułem rozpoczynamy cykl poświęcony problemom zdobywania wiedzy w PRL. Oświata, wskutek konsekwentnej polityki wynaradawiania Polaków podupadła dziś niemal zupełnie. Zapomniane zostały nasze zasługi i tradycje w krzewieniu oświaty, uczestnictwo młodzieży w jej rozwoju. Negowanie niewątpliwych zasług narodu polskiego i jego najwiekszych świętości nie omija nawet współczesnego ruchu niezależnego. Ludzie, których świadomość polityczna powinna zobowiązywać do walki o Polskę swoimi kosmopolitycznymi wypowiedziami popierają robotę sowieckiej Rosji w Polsce. Pamiętajmy, że spora część społeczeństwa przez ostatnie lata, przyjmowała opinie działaczy podziemia zupełnie bezkrytycznie. Ci z opozycjonistów, którzy otwarcie podnoszą sprawę narodową, są politycznie wyobcowani. Nie jest to przypadek – to efekt ponad dwupokoleniowych rządów sowietów. Naszym celem będzie przywrócenie myśli narodowej należnego jej miejsca w umysłach młodych Polaków.
Gdyby ktoś dał nam teraz w prezencie wolny kraj to przeżylibyśmy wstrząs – do takiego prezentu w ogóle nie dorośliśmy. Stoi przed nami ogrom pracy. Od obowiązku jej podjęcia nie zwalniają nikogo żadne zmiany sytuacji w kraju, gdyż niezależne od niej i niezmienna pozostaje konieczność kształcenia. Zmieniać się powinny jedynie sposoby działania, cel pozostaje ten sam – zachować świadomość, a tym samym swój byt narodowy. Sposobem walki, jaki będziemy w „Oświaty kagańcu” propagować jest NAUKA. Doceniamy konieczność działania, jednak wydaje nam się, że bez przygotowania moralnego i należytej wiedzy jakiekolwiek przedsięwzięcia nie mają sensu.
Na tej stronie zawsze pod tym samym nagłówkiem znajdowac się będą analizy sytuacji, programy działania, historia oświaty w Polsce i innych krajach. Może się zdarzyć, że nie wszyscy czytelnicy „Szkoły” będą się zgadzać z tezami zamieszczanych tu artykułów. Zachęcamy do polemiki z ich autorami, choć zdajemy sobie sprawę z trudności związanych z przekazywaniem tekstów przez kolporterów.

————————————————————————————————————————————————–
NA CZYM STOIMY

O sytuacji oświaty mówi sie wiele. Władza przyznaje się do tego, że jest źle. Nie spotkałem się jednak jak dotąd ze stwierdzeniem prostego faktu – że nie jest to przejaw tymczasowych trudności w resorcie, ale efekt wyjątkowo planowej i konsekwentnej jak na komunę, polityki niszczenia narodu polskiego. To nie przypadek, że przeciętna płaca człowieka, który poświęcił około 18 lat swego życia na naukę stanowi 1/4 zarobków niewykwalifikowanego pracownika fizycznego. To element odstraszania za pomocą bodźców materialnych od podejmowania studiów. Nawet w oficjalnej prasie podkreśla się, że efektem takiego działania będzie zanik inteligencji.
Już teraz w szkołach większość nauczycieli to ludzie zupełnie przypadkowi, niekompetentni, którzy z powodu swych rozlicznych wad nigdy nie powinni byli pracować z młodzieżą. Jeśli więc nawet młody człowiek jest na tyle ambitny, że zdecyduje się na technikum czy liceum, a w perspektywie na studia, to szkoła w jakiej się znajduje z całą pewnością nie zaspokoi jego oczekiwań. Oprócz bowiem tego, że zdobywanie wiedzy po prostu sie nie opłaca, to szkoły średnie i wyższe stoją na tak niskim poziomie (w większości), że skutecznie zniechęca to ambitnych.
Nie jestem przeciwnikiem „robienia pieniędzy”, jest to przejaw zdrowej aktywności społeczeństwa, rozwijające je w pewien sposób. Natomiast źle jest, gdy ludzie inteligentni odchodzą do zawodów, w których ich umysły nie będą zupełnie wykorzystane, za cenę dużej pensji czy mieszkania. To oczywiście naturalne, że tak jest – młodzi ludzie, zakładający rodziny, chcąc usamodzielnić sie finansowo od rodziców, czy nie mając ich poparcia [by] po prostu przeżyć, muszą podejmować dobrze płatną pracę z mieszkaniem za jedyne kilka lat. Taka pracę mogą znaleźć w wojsku, milicji czy „strategicznych” gałęziach przemysłu. Gdzie tu miejsce dla humanistów, którzy w ogóle nie mają pracy (oprócz nauczycielstwa, które wśród studentów stało sie prawie obelgą) jak wygląda rozwój przyszłościowych dziedzin nauki i techniki?
Tak więc koncepcja zrobienia z Polaków narodu bezmyślnych niewolników nie jest wcale daleka od realizacji wskutek długoletniej „pracy” naszych wschodnich braci nad narodem. Sytuacja oświaty jest tragiczna, a plany tutejszych rządców przewidują dalsze ich pogorszenie. Nic nie mogą zmienić ładne reformy, są one przykrywką do sowietyzacji szkoły.

ZA

Reklamy